październik

09

2016

Krótka historia kantorów w Polsce

Jak wyglądał obrót walutą przed i po przemianach, które nastąpiły po 1989 roku. Dlaczego właściciele pierwszych kantorów zarabiali tak dużo, że udało im się dołączyć do elity najbogatszych osób w naszym kraju?

W PRL sprzedaż walut poza Bankiem PKO była nielegalna, co nie oznacza, że nie dało się jej wymienić gdzie indziej. Przed 1989 rokiem na ulicach można było spotkać ludzi potocznie zwanych cinkciarzami, u których można było wymienić walutę po lepszych kursach niż w PKO.

Pierwszy kantor w powojennej Polsce otwarto na przejściu granicznym w marcu 1989 roku w Świecku. Okazał się on istną żyłą złota, gdyż po transformacji ustrojowej Polacy masowo zaczęli przekraczać granice w celu zakupu towarów u naszych zachodnich sąsiadów.

Zapotrzebowanie było tak duże, że w ciągu kilku miesięcy Narodowy Bank Polski wydał ponad 2 tys. zezwoleń na prowadzenie kantorów. Przez pierwsze lata interes szedł świetnie. Wśród najważniejszych czynników wpływających na takie niesamowite powodzenie kantorowego biznesu należy wymienić: wysoką inflację, brak nowoczesnej bankowości i kart płatniczych czy kredytowych. Sytuacja zaczęła się zmieniać po kilku latach, kiedy to kurs złotówki się ustabilizował, odbierając właścicielom kantorów możliwość olbrzymiej spekulacji.

Więcej przeczytasz w naszym innym artykule pt.: Od cinkciarza spod PEWEXu, po kantor w centrum miasta i kantor internetowy.

Komentarze



  • khopek 10 miesięcy temu

    Jak na razie nie zapowiada się aby kantory przeszły do historii, co prawda ja korzystam z usług Gieldawalut.com- czyli kantoru internetowego, mówimy jednak o tej samej usłudze, tyle że w nowoczesnej odsłonie. To normalna kolej rzeczy że teraz można walutę wymieniać nie wychodząc z domu. Nowe technologie wkraczają wszędzie. Jeśli chodzi o przewalutowania to ja się z tego cieszę, bo tutaj kupuję walutę taniej niż w kantorze stacjonarnym.

  • myslawek rok temu

    Polska jest jednym z tych państw, które bardzo potrzebują takiej usługi jak wymiana walut, ściśle jest to związane m.in. z handlem międzynarodowym, a więc działalność kantorów moim zdaniem będzie popularna u nas bardzo długo, internetowych przede wszystkim, bo jak zauważyłem po swoich przewalutowaniach na platformie Amronet one właśnie dają najlepsze warunki, najkorzystniejsze ceny i komfort jakiego oczekuje współczesny klient.

  • am.blue rok temu

    Przeczytałem i teraz chyba wiem czemu stacjonarne kantory, zwłaszcza te istniejące wiele lat tak się cenią. Chcą sobie odbić z nawiązkach pewnie. Mnie to wcale nie zadowala, wolę po uczciwym kursie kupić walutę w pluskantor.pl i jestem pewien, że taki kantor internetowy lepiej zarobi niż te stacjonarne, mimo, ze waluty sprzedaje taniej.

  • Avrin rok temu

    Interesujący temat ale teraz chyba więcej potrafią zarobić właściciele kantorów internetowych? tak sądzę po ilości klientów, co z kolei daje się zauważyć jak społecznościowo wymieniam walutę na Gieldawalut.com. Platforma też posiada opcję kantorowej wymiany- natychmiast. I w jednym i w drugim wariancie jest taniej niż w placówkach, a zatem nic dziwnego że ludzie wybierają przewalutowania online i dają zarobić tym, którzy to robią uczciwie:)

  • Elma rok temu

    Mi są one obojętne, istnieją ok, ktoś korzysta- jego wybór. A ja wolę internetową wymianę walut. Bardzo mnie do niej przekonał pluskantor.pl ponieważ sądziłam, że w związku z tym że pieniądze idą przelewem możne to trwać zbyt długo, ale z Pluskantora w 15 minut pieniądze są księgowane, jak wpłacam z konta do kantoru -podobnie.

  • barbi rok temu

    Ja też omijam kantory stacjonarne szerokim łukiem. Na Amronet, płacę około 20 groszy mniej za jednostkę, co robi naprawdę dużą różnicę, nawet przy stosunkowo niewielkiej kwocie wymiany. Przy większych sumach, to już nawet nie ma o czym mówić.

  • Joanna rok temu

    Ciekawa jestem co dalej z kantorami stacjonarnymi. Ja od lat w nich nie wymieniam. Mam sprawdzony e-kantor - Gieldawalut.com, gdzie nie dość, że mają świetne kursy, to jeszcze opcję wymiany społecznościowej, z której warto skorzystać, jak się ma trochę więcej czasu. Tak że podejrzewam, że kantoru stacjonarne powoli będą znikać.

  • jędrek rok temu

    Zdaje się że kantory internetowe będą miały dłuższą historię niż stacjonarne, choć nie przesądzam sprawy. wnioskuje po tym że ze stacjonarnego parę razy skorzystałem a w internetowym Pluskantor.pl już rok regularnie realizuję przewalutowania na wszelkie potrzeby, a więc i duże i małe kwoty. Powod jest prosty, wybieram miejsce gdzie mi się bardziej opłaca.

  • Bruce rok temu

    Jeśli wejdziemy do strefy EUR to trudno powiedzieć jak potoczy się los e-kantorów, chociaż ja myślę, że z tego wybrną, bo kupujemy też często CHF i GBP. A na razie nie ma co gdybać, ja jestem zadowolony z tego, że jest taka alternatywa dla tradycyjnej wymiany waluty, ponad rok kupuje EUR i GBP sporadycznie na Gieldawalut.com. Jest to i wygoda i oszczędność sięgająca miesięcznie nawet kilkuset zł.

  • Jaromi rok temu

    Ciekawe jak potoczy się ich historia? Jestem za tym by jak najlepiej, ponieważ kantory internetowe są bardzo praktyczne, świetnie zastępują stacjonarne, z korzyścią dla klienta. Od kiedy wymieniam przez Pluskantor.pl wszelkie płatności w firmie realizuję sprawniej, czasu mam ogólnie więcej na wszystko, bez nerwów, wkurzania się wysokim spreadem, tutaj jakieś 2 grosze to maks. a na mieście z 20 groszy spreadu "powinienem" być happy.

  • szpilek rok temu

    Teraz mamy też kantory internetowe, wg mnie w nich korzystniej jest kupować walutę, bynajmniej w moim mieście nie znalazłem takiego kantoru, który by mógł cenowo konkurować z internetowym Amronet, gdzie ostatnio regularnie kupowałem USD po 3,58 najbliższy stacjonarny sprzedaje za 3,72.

  • Adam 3 lata temu

    historia zatacza koło - cwaniaki kiedyś, cwaniaki teraz !!!

Informacja
Korzystanie z serwisu strefawalut oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies, które zapisuje przeglądarka. Więcej w naszej polityce prywatności.