marzec

11

2015

„Nabici w mBank” jeszcze poczekają na sprawiedliwość. Sprawa w Sądzie Najwyższym.

mBank nie daje za wygraną. Po przegranej sprawie z lipca 2013r. oraz tej z kwietnia ubiegłego roku w Sądzie Apelacyjnym oddał sprawę w ręce Sądu Najwyższego. Ten zdecydował, że przyjmie sprawę do rozpatrzenia, a więc przyjrzy się jej pod względem merytorycznym, ale nastąpi to prawdopodobnie dopiero za parę miesięcy. Klientom mBanku pozostaje czekać na sprawiedliwość.

Przypomnijmy, że „nabici w mBank” to grupa 1247 niezadowolonych klientów reprezentowana przez adwokata Iwo Gabrysia. Złożyli oni tzw. pozew zbiorowy przeciwko mBankowi i w lipcu 2013 roku na mocy wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi sprawę wygrali. Chodziło o kredyty tzw. „starego portfela” zawierane przed 2006r. w umowach kredytowych denominowanych we franku szwajcarskim. Umowy zawierane były w ten sposób, że pozwalały bankom swobodnie manipulować ratą kredytu uzależniając ją od sytuacji ekonomicznej na rynku.  Gdy LIBOR rósł, podnoszono stawkę oprocentowania, a gdy wskaźnik spadał, obniżki nie występowały lub były nieproporcjonalne małe do zmian na rynku. Na przykład zawierano umowy kredytu hipotecznego z oprocentowaniem 1,85 procent i nagle podnoszono go do 3,65 procent.

mBank wniósł sprawę do Sądu Apelacyjnego w Łodzi, który w kwietniu ubiegłego roku utrzymał wyrok w mocy. Pełnomocnicy mBanku w listopadzie 2014 wnieśli skargę kasacyjną, którą niedawno Sąd Najwyższy przyjął do rozpoznania. Oznacza to, że na końcowe rozstrzygnięcie możemy poczekać jeszcze nawet kilka lat.

Ile winni ?

Szacuje się, że od stycznia 2009 r. do końca lutego 2010 r. klienci stracili w sumie ok. 5 mln zł, a razem z odsetkami ponad 7 mln zł. Taką właśnie kwotę nakazał w kwietniu 2014 roku wypłacić klientom mBanku łódzki sąd. Ze względów proceduralnych, pozew objął tylko 14 miesięcy od 2009 do 2010 roku. Skalę wszystkich potencjalnych roszczeń wobec mBanku (kiedyś BRE Banku obejmującego również MultiBank) - z tytułu zawyżonego oprocentowania kredytów hipotecznych eksperci szacują na nawet na 120 milionów złotych. Tak kwota to niespełna 10 procent zysku, jaki mBank wypracował w ubiegłym roku. Nie doprowadziłaby ona banku do bankructwa, ale zapewne zmusiła do utworzenie odpowiednich rezerw. Mówi się, dwukrotna sądowa wygrana konsumentów jest dobrą wróżbą na przyszłość i da się walczyć z korporacjami poprzez pozwy zbiorowe. Internauci już organizują się przygotowując nowy pozew zbiorowy „o odfrankowienie”.
Informacja
Korzystanie z serwisu strefawalut oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies, które zapisuje przeglądarka. Więcej w naszej polityce prywatności.