styczeń

05

2015

Niejasne prowizje przelewów walutowych – mBank rozczarowuje klientów

W ostatnich dniach znów stało się głośno o działaniach mBanku – niezadowoleni klienci chcą walczyć z nim o swoje prawa za pośrednictwem mediów społecznościowych. Tym razem sprawa dotyczy pobierania opłat za transakcje z internetowymi kantorami wymiany walut.

Na jednym z portali społecznościowych pojawił się artykuł, w którym jeden z klientów z mBanku opisuje swoją sytuację, gdy jak twierdzi, nienależnie naliczono mu opłatę za dokonanie transakcji z kantorem internetowym. Dla wyjaśnienia najczęściej proces wymiany wygląda tak, że każdy z takich kantorów ma konta we wszystkich dużych bankach, a klient wysyła mu pieniądze do wymiany ze swojego prywatnego konta na konto kantoru w tym samym banku (w ten sposób omija się opłaty za transakcję walutowe narzucane przez banki). Następnie kantor po prostu przesyła wymienioną walutę na wskazane przez klienta konto. Pieniądze przesyłane są więc w ramach jednego banku, a więc zgodnie z tabelą opłat mBanku powinno to być darmowe. Jednak klient napotkał się z problemem, że konto walutowe wybranego przez niego kantoru jest identyfikowane przez mBank jako konto w "obcym banku" (na dowód dołącza screenshot). Czyli może zostać naliczona opłata (5 zł w przypadku przelewów w walucie euro, które realizuje się w protokole SEPA lub 0,25%, ale nie mniej, niż 20 zł w przypadku innych walut, gdzie przelew ma idzie za pośrednictwem systemu SWIFT). W tym przypadku klient musiał zapłacić 5 zł prowizji, uznał że nie jest to duża kwota, ale postanowił wnieść reklamację, którą koniec końców rozpatrzono pozytywnie. Jednak jak pisze, w wyniku naliczenia opłaty nie mógł kantorowi przekazać całej kwoty, więc wystąpił o reklamację na poczet kolejnego przelewu do którego został przez bank poniekąd zmuszony, jednak tu reklamacji już nie uwzględniono.

Problem może wynikać z tego, że konta firmowe w walutach obcych (bo takie właśnie posiadają kantory) obsługiwał kiedyś nieistniejący już BRE Bank, czyli korporacyjna odnoga grupy kapitałowej, będący kiedyś częścią mBanku. System może więc jeszcze odczytywać te konta jako konta innego banku. Do sytuacji ustosunkował się mBAnk: "Zgodnie z Taryfą Prowizji i Opłat mBanku, jako przelew wewnętrzny z rachunku eMax Walutowy rozumiany jest przelew do odbiorcy zdefiniowanego na rachunek prowadzony przez mBank zrealizowany w złotych polskich.” Jednak istotna informacja o walucie jeszcze nie obowiązuje, a zacznie dopiero od 5 lutego.

Wszystkie więc naliczane prowizje nie powinny mieć miejsca i muszą być zwracane w drodze reklamacji. Przyczyn takiego postępowania banku można też upatrywać w tym, że mBank wszedł niedawno na rynek kantorowy oferując łatwą i bezpośrednią wymianę waluty w ramach swoich usług.

Komentarze



  • mWróg 4 lata temu

    konto prywatne w mbank 15 lat - zmusili mnie sukinkoty do spłaty części kredytu przy zmianie zabezpieczenia o niższej wartości na wyższą! przy sprzedaży mieszkania, z czego 50 tys. to różnica na kursie :(((

  • Prawda 5 lat temu

    Złodziejski bank. Do końca życia będę im robił czarny PR.

  • Olaf 5 lat temu

    mi mBank zalazł za skórę ale za ciągłe i niejasne aktualizacje regulaminów po których pojawiały się jakieś dodatkowe opłaty w koncie firmowym

Informacja
Korzystanie z serwisu strefawalut oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies, które zapisuje przeglądarka. Więcej w naszej polityce prywatności.